Przystawki

Szparagi z boczkiem w sosie holenderskim

(ten przepis nie został jeszcze oceniony)
W piątek po raz pierwszy przygotowałam szparagi. Nie wiedziałam, że to dziecinnie proste. Jedyny minus: widziałam przepisy wskazujące na to, że szparagi trzeba obierać, a inne, że nie. Poszłam na łatwiznę. Nie obrałam i końcówki były trochę włókniste. Wiem, że to także zależy od wieku szparagów. Jak rozpoznać te młode,a jak starsze? Czy obierać, czy nie?
 
 
Sos holenderski:
– dwa jajka
– 1/4 kostki masła
– sok z połowy cytryny
-sól
– pieprz
– gałka muszkatołowa

Do sklarowanego masła dodajemy zmiksowane jajko z sokiem z cytryny. Gotujemy na małym ogniu. Kiedy sos zgęstnieje wyłączamy ogień i doprawiamy przyprawami.
Szparagi ugotowałam w lekko osolonej i posłodzonej wodzie przez około 15 minut. Podałam z sosem i boczkiem podsmażonym na patelni.
 
Za rok sezon szparagowy zacznę nieco wcześniej 🙂 !
  •  
  •  
  •  

Może ci się spodobać

  • małgo.
    05/06/2011 at 19:56

    zawsze chciałam spróbować tego sosu…
    pzdr:*

  • KUCHARNIA, Anna-Maria
    05/06/2011 at 19:50

    Bazylio, ależ tu u Ciebie ładnie i pysznie!
    Zostaję na dłużej, by móc się wszystkim delektować:)
    Pozdrawiam!

  • Bazylia
    05/06/2011 at 18:59

    Dołączę do Was i będę stosowała taką samą technikę 😉

  • Trzcinowisko
    05/06/2011 at 18:57

    Szparagi i sos…fajne połączenie:)
    Ja zwykle robię jak Grace…pekają tam gdzie są zdrewniałe…no i ważne są główki…muszą być jędrne:)

  • Bazylia
    05/06/2011 at 17:20

    Przepis na sos znalazłam w sieci 🙂 porównałam przepisy i stworzyłam własne proporcje. A sos do warzyw doskonały 🙂 Wyszedł idealnie!

  • Grace
    05/06/2011 at 17:07

    Fajne połączenie jajka z cytryną i masłem, dzięki temu ma pewnie fajny lekki smak.
    Ja zazwyczaj kupuję cieńsze szparagi, wtedy są delikatniejsze i mniej włókniste. Żeby poznać czy jest śweży i w którym miejscu uciąć końcówkę zazwyczaj je wyginam w pałąk i zazwyczj pęka tuż przy zdrewniałym końcu, zazwyczaj w 1/4 od końca 🙂 Pozdrawiam!

  • Bazylia
    05/06/2011 at 16:20

    dziękuję za wskazówki 🙂

  • goh.
    05/06/2011 at 16:11

    ja rozpoznaję czy obierać (i w jakim stopniu) po końcówkach: jeśli końcówka jest miękka, krucha, soczysta i łatwo się ją odcina, to tylko troszkę obieram (tak do połowy szparaga, a czasem i mniej); a gdy jest twarda, zdrewniała to obieram do 3/4 wysokości. sprzedawcy warzyw tak się już wycwanili (przynajmniej na naszym osiedlu), że mieszają szparagi różnej świeżości w jeden pęczek – dlatego nawet wprawne oko nas nie uchroni:)

    a szparagi z sosem holenderskim odkryłam dopiero w tym roku i bardzo polubiłam ten zestaw:)

    pozdrawiam!

  • Top