wtorek, 17 grudnia 2013

Racuchy drożdżowe

Racuchy umilały poranki u babci na wsi. Był to pewnego rodzaju rarytas, o którym dziś tak często zapominam, a składników przecież nie potrzeba wiele, prawda?

Ubolewam, że na takie śniadania mogę sobie tylko pozwolić w ciągu dwóch dni w tygodniu, pozostałe pięć ucieka przez palce. Jestem w nielicznej grupie osób, które nie jadają śniadań codziennie  (badania sugerują, że 91,6 proc. jada regularnie). Zmienić nawyki żywieniowe jest bardzo trudno, ale zrobić śniadanie o 6 rano… :) 


Składniki:
- 2-3 szklanki mąki
- jajko
- szklanka mleka
- 4 łyżki cukru
- pół łyżeczki drożdży
- szczypta soli
- cukier puder do posypania
- ulubiony dżem do smarowania
- olej do smażenia

Mleko, cukier i drożdże lekko podgrzewamy. Następnie dolewamy do pozostałych składników i wyrabiamy łyżką/trzepaczką na jednolitą konsystencję.
Odstawiamy na około 20 minut do wyrośnięcia. Na patelnie wlewamy około 1,5 cm gubości oleju (najlepiej rzepakowy), czekamy, aż się rozgrzeje i na średnim ogniu smazymy racuchy z dwóch stron - nakładając łyżką. Posypujemy cukrem, smarujemy dżemem - co kto woli! :)


Jednak są i tacy, którzy przychodzą z pomocą – Tymbark wyczuł, że witaminy tej zimy, są mi bardzo potrzebne! :) To co? Szklanka soku do (zamiast) śniadania!?


* Wpis zawiera lokowanie produktu *

3 komentarze:

  1. Dla takiego śniadania warto wstać wcześniej :) Chociaż wiadomo, nie zawsze jest taka możliwość.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niech się spełnią Bożonarodzeniowe życzenia,
    Te trudne i łatwe do spełnienia.
    Niech się spełnią te duże i małe,
    mówione głośno lub nie mówione wcale.
    Życzę wszystkim miłośnikom dobrej kuchni zdrowych, radosnych i spokojnych świąt.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja i móż uwielbiamy takie słodkie placuszki, ja jeszcze dodaję do nich jabłka. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń